Hymn dziękczynienia - hymn o miłości
Dzisiaj, w IV Niedzielę zwykłą Św. Paweł śpiewa hymn dziękczynienia, swoje Magnificat. Jeden z najpiękniejszych hymnów, jaki zna literatura światowa - hymn o miłości.
Rzecz znamienna, nie jest to hymn sławiący miłość mężczyzny wobec kobiety, nie jest to pieśń miłosna, jedna z milionów, jakie napisali zakochani, by śpiewać swoje szczęście płynące ze spotkania z ukochaną czy umiłowanym.
Jest to pieśń sławiąca samą miłość. Człowiek pozbawiony miłości pozbawiony jest również sensu istnienia. Hymn świętego Pawła to swego rodzaju kodeks postępowania chrześcijanina, który w życiu powinien się kierować dobrem drugiego, wyzbywszy się egoizmu i własnych przyzwyczajeń. Św. Paweł to postać, która w sposób szczególny doznała łaski miłości od samego Zbawiciela.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca, albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił,
a miłości bym nie miał,byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą, nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego, nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje.

